Minęło ponad 525 dni rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
"Dzisiaj Ukraina rozpoczęła negocjacje z USA w sprawie dwustronnej umowy o zobowiązaniach w zakresie bezpieczeństwa. Przewiduje to Wspólna Deklaracja Poparcia dla Ukrainy, uzgodniona wcześniej w Wilnie, będąca podstawą do wypracowania stosownych umów dwustronnych" - napisał w piatek po północy doradca prezydenta Zełenskiego Andrij Jermak, który przewodniczy ukraińskiej delegacji.
W ciągu minionej doby Rosja przeprowadziła 53 ataki, wystrzeliwując 241 pocisków, w tym 42 w kierunku Chersonia. Armia rosyjska obrała sobie za cel dzielnice mieszkalne na zaludnionych obszarach regionu: teren i budynek cerkwi, teren parku, budynek instytucji religijnej, kino, obiekt infrastrukturalny, centrum handlowe, teren placówki medycznej oraz budynek zakładu karnego w Chersoniu.
Siły ukraińskie kontynuowały operacje kontrofensywne na co najmniej trzech odcinkach i miały się posunąć naprzód na niektórych obszarach – informuje waszyngtoński Instytut Studiów nad Wojną (ISW) w podsumowaniu czwartkowych działań na froncie.
Ukraińcy kontynuowali działania ofensywne przy granicy obwodów donieckiego i zaporoskiego na kierunku Berdiańska, a także na zachodzie obwodu zaporoskiego (kierunek Melitopola) – podaje ISW, powołując się na relację ukraińskiej armii. Strona ukraińska informowała również o postępach w rejonie Bachmutu.
Podczas ataku ukraińskich dronów na Teodozję zniszczony został rosyjski skład ropy naftowej — przekazały lokalne władze okupacyjne.
W reakcji na przemieszczenie najemników Grupy Wagnera na Białoruś Litwa zamknie dwa z sześciu przejść granicznych z tym krajem – zapowiedział w piątek litewski wiceminister spraw wewnętrznych Arnoldas Abramavičius.
"W najbliższym czasie zostanie podjęta decyzja o zamknięciu dwóch przejść granicznych – powiedział w rozmowie z radiem publicznym LRT wiceminister. - Polska ma obecnie praktycznie jedno takie czynne przejście, my natomiast mamy sześć”. Wskazał, że „jednym z działań prewencyjnych byłoby zmniejszenie liczby przejść granicznych z sześciu do czterech”.
Rosyjskie wojska planują prowokację w rafinerii ropy w Mozyrzu na południowym wschodzie Białorusi, o którą oskarżą Ukrainę; celem tej operacji miałoby być wciągnięcie białoruskiej armii w wojnę z naszym krajem - ostrzegła w piątek Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU).
Jak podkreślono, ukraińska służba zweryfikowała doniesienia o planowanej prowokacji w kilku źródłach. Najwięcej szczegółów zdradził jeden z rosyjskich żołnierzy wziętych do niewoli w obwodzie zaporoskim na południu Ukrainy. Wojskowy miał niebawem zostać przerzucony na Białoruś i wziąć udział w operacji terrorystycznej jako rzekomy najemnik z Grupy Wagnera. W pamięci telefonu Rosjanina funkcjonariusze znaleźli zapisy rozmów dotyczących "misji specjalnej" w Mozyrzu, zdjęcia rafinerii i szczegółowe informacje na temat przebiegu prowokacji.