“Duch” posiedzi jeszcze 19 lat

Międzynarodowy trybunał sądzący zbrodnie popełnione w Kambodży przez reżim Czerwonych Khmerów skazał Kainga Gueka Eava “Ducha”, jednego z ich przywódców i byłego szefa więzienia-katowni, na 35 lat więzienia.

Wyrok w sprawie “Ducha” jest pierwszym wydanym przez trybunał, który został powołany w 2003 roku, ale pracę rozpoczął dopiero w lipcu 2006 r. Wspierany przez ONZ trybunał w Phnom Penh, w którym zasiadają sędziowie i eksperci z różnych krajów, uznał, że “Duch” jako szef więzienia Tuol Sleng, zwanego też S-21, przyczynił się do śmierci 14 tys. ludzi. Za morderstwa, tortury i zbrodnie przeciwko ludzkości 67-letni były nau¬czyciel pozostanie za kratkami jeszcze 19 lat, ponieważ trybunał zaliczył mu na poczet kary 16 lat, które już spędził w więzieniu.

Trybunał tłumaczy, że nie zdecydował się na dożywocie z kilku powodów, m.in. dlatego, że skazany “wyraził skruchę i współpracował z sądem”, oraz że przyszło mu żyć pod takimi, a nie innymi rządami. - Trybunał zdecydował, że są to znaczące przesłanki dla złagodzenia wyroku - podkreślił jeden z sędziów.

Obywatele Kambodży, komentując ponadośmiomiesięczny proces “Ducha” i ostateczny wyrok w jego sprawie, podkreślają z oburzeniem, że trybunał, który do tej pory wydał ponad 78 mln USD, przez tyle lat osądził zaledwie jednego mordercę. Boją się, że przy takim trybie postępowania osoby odpowiedzialne za tę największą w kraju tragedię unikną kary, gdyż umrą jeszcze przed zobaczeniem sali sądowej.

<<<Wstecz