Przecieki odmienią wojnę?
– Te dokumenty zmienią nasze spojrzenie nie tylko na wojnę w Afganistanie, ale na wszystkie współczesne wojny – powiedział w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika „Der Spiegel” 39-letni Julian Assange, założyciel WikiLeaks, portalu od kilku lat ujawniającego dokumenty, które rządy różnych państw i światowe korporacje trzymają w dobrze strzeżonych archiwach. Ponad 91 tysięcy wojskowych raportów sporządzanych od stycznia 2004 do grudnia 2009 roku opisuje m.in. szczegóły tajnych operacji komandosów, akcje, w których zginęli cywile, oraz błędy popełniane przez armię w Afganistanie. Dostęp do tysięcy raportów zyskały też redakcje “Der Spiegel”, „The New York Times” i „The Guardian”.
Polskie wątki
Z dokumentów wynika między innymi, że Amerykanie obawiają się, iż Pakistan – formalnie sojusznik USA w wojnie z terroryzmem, który niedawno dostał od Amerykanów ponad miliard dolarów pomocy – gra na dwa fronty. Raporty informują bowiem, że agenci pakistańskiego wywiadu ISI pomagają talibom w organizowaniu zamachów na Amerykanów i w przygotowywaniu zamachów na afgańskich liderów. Jeden z dokumentów informuje, że polski wywiad ostrzegał przed atakiem na Ambasadę Indii w Kabulu tydzień przed zamachem, do którego doszło 7 lipca 2008 roku. Indie oskarżyły wówczas Pakistan o wspieranie zamachowców, ale – jak zauważył „NYT” – w tym dokumencie nie ma wzmianki o ISI.
Wśród ujawnionych dokumentów jest też raport Amerykanów dotyczący ataku moździerzowego polskich żołnierzy na wioskę Nangar Khel. Podczas przeprowadzonej w sierpniu 2007 r. operacji. Polacy zabili sześcioro weselników, w tym kobietę w ciąży. Na stronie WikiLeaks.org można też znaleźć wiele informacji o atakach rebeliantów, w których ginęli polscy żołnierze.
Polowanie na źródło
Amerykańscy wojskowi już dawno wiedzieli, że portal może przysporzyć im problemów. W tajnym raporcie z lutego 2008 r. oficerowie kontrwywiadu uznali WikiLeaks „za zagrożenie dla bezpieczeństwa USA”. Skąd to wiadomo? W marcu tego roku raport opublikował na swojej stronie WikiLeaks. W kwietniu portal zamieścił nagranie wideo pokazujące, jak w 2007 roku piloci śmigłowców Apache zastrzelili w Bagdadzie 12 cywilów, w tym dwóch Irakijczyków pracujących dla Agencji Reuters. Wzięli ich za rebeliantów.
WikiLeaks odmawia ujawniania informatorów, ale w maju śledczy aresztowali 22-letniego szeregowca, który miał przekazywać tajne dane. Bradley Manning, analityk wywiadu armii USA, czeka na proces w areszcie w Kuwejcie.
Ujawnienie dokumentów surowo skrytykowały władze w Waszyngtonie. – USA w najostrzejszy sposób potępia publikację tajnych danych. Mogą one nie tylko zagrozić życiu Amerykanów i ich sojuszników, ale także narazić na szwank bezpieczeństwo narodowe – oznajmił generał James Jones, doradca Baracka Obamy. Rzecznik prezydenta Afganistanu Hamida Karzaja był „zszokowany” skalą wycieku, ale podkreślił, że „większość informacji nie jest nowa”. Pakistan stanowczo zaprzeczył jakoby jego agenci wspierali talibów.
Atak na Polaków
Siedmiu polskich żołnierzy zostało we wtorek rannych w Afganistanie, gdy mina pułapka wybuchła w momencie przejazdu polskiego patrolu. Do zdarzenia doszło kilkanaście kilometrów od bazy Warrior w Ghazni. Uszkodzeniu uległ transporter kołowy Rosomak.
Na miejsce zdarzenia natychmiast wezwano śmigłowiec ewakuacji medycznej MEDEVAC. Poszkodowani zostali przetransportowani do szpitala w bazie Ghazni, gdzie udzielono im specjalistycznej pomocy medycznej. Stan dwóch z pośród poszkodowanych jako poważny, lecz stabilny.