LITWA
Wystąpienie europosła Waldemara Tomaszewskiego
na posiedzeniu plenarnym
Parlamentu Europejskiego w Brukseli
24 lutego 2010
Panie przewodniczący,
Chciałbym odnieść się do sytuacji mniejszości narodowych na Litwie, których prawa są ciągle pomniejszane. Na Litwie na terenach zwartych skupisk mniejszości narodowych mamy do czynienia z powszechnym nakazem usuwania dwujęzycznych tablic informacyjnych, które były obecne przez 20 lat.
Szkołom mniejszości zmniejszono finansowanie i szykuje się do ich zamykania w trakcie tzw. reformy. W dokumentach tożsamości nie można używać oryginalnej pisowni nazwisk. Ponadto Polakom na Litwie utrudnia się zwrot ziemi zagrabionej przez system komunistyczny. A ostatnio uderzono nawet w życie kulturalne mniejszości. Najstarszemu, reprezentacyjnemu, polskiemu zespołowi pieśni i tańca „Wilia” instytucja rządowa czterokrotnie zmniejszyła finansowanie i odebrała 3 etaty pozostawiając tylko jeden. Prawa mniejszości narodowych na Litwie powinny być szanowane tak, jak wymaga tego Unia w myśl swojego hasła „Zjednoczona w różnorodności”.
Protest przeciwko drogiemu ogrzewaniu w Wisagini
Kilka tysięcy mieszkańców Wisagini protestowało w sobotę przeciwko rachunkom za prąd, które wzrosły kilkakrotnie od czasu jej zamknięcia.Według różnych źródeł w akcji protestacyjnej wzięło udział od 3 do 5 tysięcy osób.
„Chcemy realistycznych cen ogrzewania. Rachunki za ogrzewanie przekraczają miesięczną pensję” - mówił Rimantas Kumpis, przywódca stowarzyszenia lokalnych związków zawodowych. Miesięczny rachunek za ogrzewanie czteropokojowego mieszkania na początku roku skoczył, według protestujących, do tysiąca litów. Pensja minimalna na Litwie to 650 litów.
„Protestujemy przeciwko zamknięciu elektrowni. Chcemy lepszej jakości życia. Ludzie są bezrobotni, a ceny ogrzewania rosną. Teraz trzeba 430 litów miesięcznie na ogrzanie jednopokojowego mieszkania zamiast 120 litów jak przedtem” - powiedział protestujący były pracownik ignalińskiej elektrowni atomowej.
Urodzinowe życzenia dla pani prezydent
Z okazji 54 urodzin prezydent Litwy Dalia Grybauskaite otrzymała moc pozdrowień nie tylko od przyjaciół, kolegów, wysokiej rangi polityków, ale też zwykłych mieszkańców całego kraju, którzy oprócz życzeń przysyłali także drobne upominki. Do jednego z listów, przysłanych dla Grybauskaite była załączona haftowana serwetka, którą starsza, słabowidząca kobieta wyhaftowała pod powiększającym szkłem. Najczęstszymi życzeniami, przysyłanymi głowie państwa drogą internetową były życzenia zdrowia, wytrwałości, zdecydowania i mądrości. Urodzinowe pozdrowienia pani prezydent przysłał także patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl.
Patent na obchody święta 11 Marca?
Będący obecnie w opozycji sejmowej socjaldemokraci skarżą się, że rządzący konserwatyści dążą do zmonopolizowania uroczystości obchodów 11 Marca. Dopiero po szczególnych zapędach lewicy udało się odwojować trybunę do wystąpienia podczas uroczystej akademii dla jedynego socjaldemokraty, Česlovasa Juršenasa. Natomiast zaplanowane przez lewicę przedsięwzięcie w przeddzień 11 Marca kierownictwo Sejmu w ogóle chciało zabronić. Zdaniem Vytenisa Andriukaitisa, zarząd Sejmu najpierw wydał pozwolenie na zorganizowanie konferencji, na której byłaby wspomniana działalność ostatniej Rady Najwyższej Litewskiej SRR, bez której ogłoszenie Niepodległości 11 Marca nie byłoby możliwe. Jednakże wkrótce z tego zamiaru się wycofał. Ostatecznie lewica zorganizuje swą konferencję nie w historycznej sali 11 Marca, tylko w zwyczajnej konferencyjnej.
Mamy nowego ministra zdrowia
Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite zaaprobowała kandydaturę Rai¬mondasa Šukisa na stanowisko ministra zdrowia. Nowy szef resortu rozpocznie pracę po złożeniu przysięgi w Sejmie po 10 marca, gdy parlament rozpocznie wiosenną sesję. Podczas spotkania z nowo mianowanym ministrem prezydent odnotowała, że oczekuje od niego kontynuacji reform systemu zdrowia, zmniejszenia cen na leki i zwalczania korupcji w tym resorcie.
„Kieszonkowe” ministrów na kwiaty i kawę
Ministerstwo finansów w najbliższym czasie zamierza opracować wyraźne reguły, na jakie cele mogą być wykorzystywane środki reprezentacyjne ministrów. Chociaż premier Andrius Kubilius oraz minister finansów Ingrida Šimonyte nie sądzą, że nabycie różnych rzeczy (np. pralek, kosiarek, przeznaczanie pieniędzy na dobroczynność), na które pozwalali sobie poszczególni ministrowie jest łamaniem ustaw, wkrótce jednak zostaną oni pozbawieni takiej możliwości.
Według minister Šimonyte, ponieważ nabywanie rzeczy dla instytucji nie jest bezpośrednio związane z reprezentacją urzędnika, środki reprezentacyjne można będzie wydawać wyłącznie na prezenty dawane w czasie wizyt, oficjalnych imprez, business lunchu czy podczas innego rodzaju spotkań.
Kubilius – najbardziej nielubianym politykiem
Sondaże opinii publicznej wskazują, że najbardziej nielubianym politykiem na Litwie od ponad pół roku jest premier Andrius Kubilius, przewodniczący partii konserwatywnej. Zaledwie kilka procent ankietowanych chce, by nadal sprawował rządy w kraju. Opublikowany w tygodniku “Veidas” sondaż instytutu Prime Consulting, przeprowadzony w lutym na grupie 500 osób, wskazuje, że Kubiliusa nie popiera 47 proc. respondentów. Wcześniejszy sondaż spółki „Spinter tyrimai”, który na zamówienie portalu Delfi został przeprowadzony na reprezentacyjnej grupie 1005 osób, wskazuje, że zaledwie 5,6 proc. mieszkańców kraju chce, by dalej rządził. Zdaniem większości respondentów, najlepszym premierem byłaby Irena Degutiene, przewodnicząca Sejmu, wiceprzewodnicząca partii konserwatywnej. Natomiast 10,1 proc. uważa, że najlepszym premierem byłby przewodniczący Partii Socjaldemokratycznej, poseł Algirdas Butkevičius.
POLSKA
Ultimatum Orlenu
W ciągu trzech miesięcy dialog w sprawie rozwiązania problemu Możejek musi wejść w fazę decydującą. Potem rafineria może zostać sprzedana - ostrzega Orlen.
W tym miesiącu do Wilna przyleci delegacja Orlenu i Ministerstwa Skarbu Państwa. Będzie rozmawiać o trzech propozycjach złożonych stronie litewskiej jeszcze w ubiegłym roku. Jacek Krawiec, prezes PKN Orlen twierdzi, że dotychczas nie otrzymano na nie żadnej odpowiedzi. Chodzi o możliwość zagwarantowania Orlenowi stawek za przeładunek w porcie w Kłajpedzie. Bez nich polska spółka nie wybuduje rurociągu z rafinerii w Możejkach do terminalu morskiego. Według polskich analityków marcowa wizyta będzie misją ostatniej szansy. Nieoficjalnie wiadomo, że Orlen już sonduje zainteresowanie akcjami Możejek.
W lipcu 2006 roku rosyjski Transnieft zawiesił dostawy ropy do rafinerii w Możejkach, tłumacząc to awarią na odcinku ropociągu „Przyjaźń”, którym rosyjska ropa płynęła do przejętej 15 grudnia 2006 r. przez polski Orlen rafinerii. Ropa do rafinerii Orlen Lietuva, czyli dawnej Możejki Nafta, jest dostarczana obecnie tankowcami i koleją. Taka sytuacja pogorszyła kondycję finansową rafinerii.
ŚWIAT
Rosja przystąpiła do budowy nowej siłowni
Rosja przystępuje do budowy Bałtyckiej Elektrowni Atomowej w obwodzie kaliningradzkim, enklawie wciśniętej pomiędzy Polskę i Litwę. Rozporządzenie premiera Władimira Putina o rozpoczęciu tej inwestycji ukazało się w ubiegłym tygodniu na stronie internetowej rządu.
Jest to pierwsza decyzja o budowie siłowni jądrowej w Rosji od czasu katastrofy w elektrowni atomowej w Czarnobylu w 1986 roku. Nowa siłownia stanie nad Niemnem, w odległości około 20 km od granicy z Litwą i 65 km od granicy z Polską i będzie miała dwa bloki energetyczne o mocy po 1150 megawatów każdy. Budowę pierwszego bloku zaplanowano na lata 2010-2016, drugiego - na okres 2012-2018. Zainstalowane zostaną w nich reaktory wodne ciśnieniowe WWER-1200. Reaktory te uchodzą za bezpieczne. Ich budowa nie różni się zasadniczo od konstrukcji zachodnich. Takie same Rosja zamierza zainstalować w projektowanej siłowni w Belene w Bułgarii. Strona rosyjska podkreśla, że uzyskały one od Unii Europejskiej certyfikat jakości i bezpieczeństwa. Siłownia ma zagwarantować bezpieczeństwo energetyczne kaliningradzkiej enklawy. Jednak dwie trzecie wytwarzanego w niej prądu Rosja zamierza eksportować - przede wszystkim do Polski, Niemiec i na Litwę.