Uczniowie z Mejszagoły odwiedzili Poznań i Wrześnię

Przykład do naśladowania

Poznań – nowy i bardzo pożyteczny przystanek w planie edukacji uczniów ze Szkoły Średniej im. ks. Józefa Obrembskiego w Mejszagole. Pod koniec listopada grupa uczniów i nauczycieli wyruszyła do stolicy Wielkopolski.

Przy okazji odwiedziliśmy również Wrześnię, dokąd udaliśmy się, żeby zwiedzić budynek dawnej szkoły pruskiej, w którym mieści się obecnie Muzeum Regionalne im. Dzieci Wrzesińskich. Siedząc w zabytkowych ławach szkolnych, nasza młodzież uważnie słuchała opowiadania pracownika muzeum i odczuła atmosferę tamtych wydarzeń i zastanawiała się nad sensem pobierania nauki w języku ojczystym.

Otóż w wyniku drugiego rozbioru Polski w 1793 roku Września znalazła się w granicach zaboru pruskiego. Narastająca i coraz brutalniej prowadzona germanizacja inspirowała rdzenną ludność do ożywienia patriotycznego.

Głośnym echem w świecie odbił się strajk dzieci wrzesińskich w obronie wiary i mowy ojców w maju 1901 roku. Do katolickiej szkoły ludowej dotarło zarządzenie pruskich władz oświatowych o wprowadzeniu języka niemieckiego do nauki religii, więc dzieci zastosowały strajk bierny, polegający na nieudzielaniu odpowiedzi w języku niemieckim. Wobec opornych zastosowano przemoc fizyczną. Do masowej chłosty doszło 20 maja 1901 roku. W obronie swych dzieci stanęli rodzice wspierani przez znaczną część mieszkańców miasta. Akcja strajkowa nasiliła się szczególnie na przełomie roku szkolnego 1901-1902 i rozszerzyła się na inne miejscowości. Strajk wygasł dopiero po Wielkanocy roku 1904. Dużą rolę w przeciwstawianiu się fali germanizacji odegrały polskie organizacje i pisarze. W obronie strajkujących dzieci stanęli m. in. Henryk Sienkiewicz i Maria Konopnicka.

Maria Konopnicka w 1902 roku opublikowała sławny wiersz „O Wrześni”, w którym mowa jest o „Prusaku dzieci polskie męczącym za ten pacierz we własnej mowie”, a także o powstałym z grobu w ich obronie królu Piaście. Niewątpliwie słowa „Roty” – „nie damy pogrześć mowy” – kojarzono także z tymi wydarzeniami. Geneza tematu noweli Władysława Reymonta „W pruskiej szkole” wiąże się również z autentycznym wydarzeniem, które miało miejsce w Miłosławie koło Wrześni. Pisarz przedstawia opór zdeterminowanych, strwożonych dzieci polskich, które nie chcą odmawiać pacierza w języku niemieckim, a pruski nauczyciel znęca się nad dziećmi wyjątkowo okrutnie. Temat ten podejmowali też inni pisarze polscy.

W XXI wieku nasza młodzież pobierająca naukę w języku ojczystym w szkołach polskich na Wileńszczyźnie niech przynajmniej zastanowi się nad niektórymi aspektami coraz to nowelizowanej reformy szkolnictwa polskiego. Niech godnie wraz z pilną nauką i nienagannym zachowaniem broni własnej tożsamości, o ile zajdzie taka potrzeba. Nasza dziatwa, zdobywająca wiedzę w czasie różnych zmian politycznych, powinna mieć poczucie przynależności do społeczności szkoły, środowiska lokalnego, a także swego regionu, toteż niekiedy słowo nauczyciela na tradycyjnej lekcji nie zawsze wystarczy, trzeba mocnych wrażeń, żeby świadomość wychowanka wyszła poza granice codzienności. W tym właśnie pomogli rodacy z Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” z Poznania. Dziękujemy niestrudzonym opiekunom naszego pobytu: panu Dariuszowi oraz pani Agacie, mamy nadzieję, że to nie ostatni nasz wypad do Macierzy.

Waleria Tomaszun,
polonistka metodyk

<<<Wstecz