V Festiwal Kultury Polskiej w Wisagini

"Trzymajmy się razem, połączmy od nowa"

...takie hasło przyświecało Festiwalowi Kultury Polskiej w Wisagini, który w tym roku miał swój pierwszy jubileusz - odbywał się w mieście energetyków po raz piąty. Ma on już swoją wierną publiczność, której liczba z roku na rok zwiększa się. Bo jak powiedział jeden z głównych organizatorów tegorocznego święta, prezes miejskiego oddziału ZPL Zygfryd Binkiewicz, "nie jest ona rozpieszczana imprezami o barwach polskich. Niestety, mieszkamy daleko od Wilna, ale chociaż raz do roku możemy sobie pozwolić na takie święto".

Ze wzruszeniem zainaugurował on Festiwal, witając przybyłych do Domu Kultury "Banga" gości, a wśród nich posłów na Sejm RL Petrasa Papovasa i Siergieja Dmitrijewa, prezesa ZPL Michała Mackiewicza, wiceprezesa Związku i prezesa Fundacji "Samostanowienie" Stanisława Pieszkę, sekretarza ZG Edwarda Trusewicza, ks. proboszcza Vidasa Smagurauskasa, który w tym dniu sprawował Mszę św. o pomyślność święta. "Nasze miasto jest miastem 43 narodowości, lecz my nie tylko mieszkamy tu obok siebie, ale i dopełniamy się nawzajem. Śmiem twierdzić, że polska społeczność w tym wielonarodowościowym wianku jest jednym z piękniejszych kwiatów" - konstatował z poczuciem dumy prezes. Dziękował jednocześnie wszystkim, kto przybył na tegoroczne święto oraz tym, kto przyczynił się do jego organizacji.

Prowadzący Festiwal Anna Adamowicz i Dominik Kuziniewicz na wstępie zaprosili na scenę kierownictwo Związku oraz sprawującą pieczę nad oddziałem wisagińskim z ramienia ZG Weronikę Bogdanowicz. I nie tylko po to, by życzyć wszystkim obecnym na sali dobrej zabawy, lecz także podkreślić więź Polaków z różnych zakątków Litwy, co staje się możliwe dzięki takim świętom polskości.

Prezes Michał Mackiewicz wyraził zadowolenie z faktu, że mieszkający w Wisagini Polacy są zauważalni wśród wielu mieszkających tu narodowości, że od lat działa tu szkółka języka polskiego, śpiewa zespół "Tumielanka". "Mamy nadzieję, że oddział zwiększy swą liczebność, że przyjdzie on z pomocą i zorganizuje Polaków zamieszkałych w rejonie ignalińskim, że powstanie tu teatrzyk dla dzieci i młodzieży, by i w tym mieście Polacy mogli swą odrębnością narodową i kulturową wzbogacać Litwę" - jest zdania prezes ZPL. W imieniu litewskiego oddziału Fundacji "Samostanowienie", wspierającej oświatę polską za granicą jego prezes Stanisław Pieszko podziękował aktywistom oddziału za społeczne zaangażowanie i zachęcał do nawiązania kontaktów z Fundacją. Pani Weronika Bogdanowicz zapewniła natomiast, że będzie czuwała nad sprawami sąsiadów - "jak babcia nad młodszym pokoleniem". Żeby zaś świat dla Polaków w Wisagini stawał się bardziej otwarty, od Zarządu Głównego przekazano oddziałowi dar w postaci TV anteny satelitarnej.

Aktywną postawę miejscowych Polaków w życiu kulturalnym i politycznym podkreślili obaj zabierający głos posłowie na Sejm RL. Zaliczający siebie do przedstawicieli mniejszości, bo wywodzący się ze staroobrzędowców Petras Papovas z uznaniem wyraził się o działalności społecznej polskiej organizacji. Na ręce prezesa oddziału wręczył on wydany z okazji integracji Litwy do Unii Europejskiej pamiątkowy medal z wizerunkami Sejmu RL oraz Europarlamentu uzupełniając ten dar życzeniem, by oba parlamenty dbali o godne warunki rozwoju mniejszości narodowych na Litwie. Kandydujący w wyborach sejmowych z ramienia AWPL Siergiej Dmitrijew przypomniał hasło wyborcze listy nr 12 - "W jedności nasza siła", podkreślając ważność obecności przedstawicieli mniejszości narodowych w strukturach ustawodawczych państwa.

Bogaty program koncertu - jak przystało - rozpoczęli gospodarze - zespół "Tumielanka", który obok członków Zarządu oddziału stanowił główną siłę organizacyjną Festiwalu. Ich młodsza zmiana - uczennice miejscowej szkółki języka polskiego pod kierownictwem p. Krystyny Gotowskiej - zaśpiewały przy akompaniamencie swej starszej koleżanki Olgi Sokołowej. Nie zawiodły też dwa kolektywy, reprezentujące starszą generację - "Issa" z dalekich Kiejdan i sąsiedzi z Turmontu - "Srebrne pasemko". Jeżeli zespolankom "Issy" są najbliższe piosenki o swych stronach - "legendarnych Kiejdanach" i kraju, który "Miłoszem słynie", to w Turmoncie hołdują patriotycznej nucie na szeroką skalę. Słowa "niech żyje nasz Orzeł Biały, niech żyje Polonia cała, niech żyje nasz kraj wspaniały" z mety podchwyciła niemal cała sala.

Miłe wrażenie pozostawił występ bliskich, chociaż i zagranicznych sąsiadów - zespołu "Barwy Daugawy" z Łotwy. Piękna polszczyzna, subtelna muzyczna oprawa i śpiew na głosy młodzieży z Dyneburga świadczą najlepiej o wysokim poziomie życia kulturalnego naszych rodaków na Łotwie. Weseliła publiczność swym występem również mała Monika Jodko z Wilna. Uczestniczące od kilku lat w festiwalach na Laudzie zespoły "Harmonia" z Mariampola i kowieńska "Kotwica" tym razem poszerzyły geografię swych występówo wschodni zakątek Litwy. Wdzięczna wisagińska widownia z pewnością będzie długo pamiętała wokalne popisy "Harmonii", w której wykonaniu zabrzmiały utwory autorstwa Jana Mincewicza zakończone prawdziwym "rodzynkiem" - piosenką "Dom nad Niemnem", zaśpiewaną przez kierowniczkę zespołu Lubę Nazarenko. Wokalna grupa "Kotwicy" wystąpiła zaledwie z małą cząstką swego repertuaru ustępując miejsce na scenie na korzyść młodszych tancerzy swego zespołu.

Zakończyli koncert festiwalowy pełni werwy tancerze "Zgody". Mazur ze "Strasznego dworu", suita rzeszowska w ich wykonaniu zrobiły prawdziwą furorę na sali. Język tańca jest bowiem zrozumiały dla wszystkich bez tłumaczeń, czemu świadectwem były gorące brawa. Popisy młodzieży z Rudomina z pewnością zostaną w pamięci widzów na długo.

Dziekując uczestnikom święta i wszystkim tym, kto przyczynił się do jego zorganizowania, prezes oddziału Zygfryd Binkiewicz skierował wyrazy uznania pod adresem p. Krystyny Gotowskiej - "matki chrzestnej" Festiwalu, która przed 5 laty wystąpiła z inicjatywą jego zorganizowania. W imieniu Wisagińskiego Oddziału ZPL listami wdzięczności za propagowanie kultury polskiej i udział w V Festiwalu w Wisagini zostali wyróżnieni wszyscy kierownicy zespołów oraz administracja Domu Kultury "Banga".

V Festyn w Wisagini wsparli Zarząd Główny ZPL, Departament Mniejszości Narodowych i Wychodźstwa RL, samorząd miasta Wisaginas, ZSA "Goštautu geles", administracja Domu Kultury "Banga" i firma kosmetyczna "Mirraluks", za co organizatorzy wyrażają wdzięczność.

Na pożegnanie symbolicznym akcentem, rokującym nadzieję na przyszłe spotkania, zabrzmiały w wykonaniu "Tumielanki" zwrotki znanej piosenki Bułata Okudżawy, kończące się słowami: "Bo inaczej to po co na ziemi odwiecznej tej żyć".

Czesława Paczkowska

<<<Wstecz